kim jestem

the story about:

kim jestem

Lubię zadawać to pytanie, choć doskonale wiem, że nie ma na nie prostej odpowiedzi. Nie da się bowiem, w jednym określeniu zamknąć tego, kim jestem. Jest natomiast wiele określeń na to kim bywam. W zależności od sytuacji, otoczenia, środowiska, w którym się znajduję, bywam różnymi częściami tego, kim jestem i co się na mnie składa

Bywam więc dorosłą kobietą, dziewczyną, bywam małym dzieckiem. Bywam partnerką, przyjaciółką i znajomą. Bywam przedsiębiorczynią, szefową, ale i bywam podwładną. Bywam trenerką grupową, projektantką procesów i moderatorką spotkań. Bywam perfekcjonistką, ale i często bywam nieuważną. Ostatnio moja siostra powiedziała, że jestem ambasadorką pisania i bardzo mi się to określenie podoba. Dodałabym jeszcze rozkminiaczkę, ogarniaczkę i filozofkę życia. Wszystkimi nimi bywam i jest ich jeszcze więcej.

A co najpiękniejsze – ciągle siebie odkrywam i ciągle piszę swoją historię, aktualizując na nowo jej poszczególne fragmenty. Jednak dopiero od niedawna mam do takiego stanu rzeczy pełną akceptację i gotowość.

Kiedyś myślałam bowiem, że siebie trzeba odkryć i robi się to raz a porządnie i tak już to zostaje. Jak odkryjesz kim jesteś to już wiesz, zrobiłaś robotę i więcej specjalnie się nad tym nie zastanawiasz. Idziesz dalej a siebie masz ze sobą. Taką samą, raz na zawsze. A co więcej, od tego momentu wszystko staje się proste. Decyzje, raz łatwiejsze, raz trudniejsze ale zawsze w zgodzie ze sobą. Z Tobą. I z tym, kim jesteś oraz kierunkiem, w którym podążasz. A gdy to zrobisz, czyli gdy odkryjesz siebie, jesteś spełniona i możesz się spełniać dalej, rozszerzając tylko obszary tego działania. W tym jednym właściwym kierunku, czyli swoim.

Dziś już wiem, że nie da się odkryć jednej siebie. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie kim jesteś. Nie ma jednej ścieżki, którą podążamy. Jednej słusznej drogi, którą wybierzemy. Dziś wiem, że we mnie jest mnóstwo różnych mnie. Niektóre były i mają wpływ na teraz. Niektóre są, a chciałabym, aby ich nie było. Niektórych nie ma, a bardzo chciałabym, aby były. 

Dziś wiem, że JESTEM RÓŻNA. Moje emocje są różne. I różne mam doświadczenia. Ciągle się zmieniam, ewoluuję, doświadczam, rozumuję. A razem ze mną, zmienia się to kim oraz jaka jestem. Oraz to kim chcę być.

Na różną mnie składają się błahostki. I duże rzeczy również. Dzisiaj jestem taka, jutro mogę być inna. W pracy różna od tego, co w domu. W relacji trochę inna, niż gdy jestem sama ze sobą. Zła czyli odmienna od smutnej. Radosna ale również na mnóstwo różnych sposobów. Dziś piszę teksty i prowadzę szkolenia, wczoraj sprzedawałam płyty winylowe. Kiedyś marzyłam by być tym kim jestem dzisiaj, dziś już mam kolejne plany i inne ambicje, które jutro mogą być jeszcze inne. I to jest okej. Bo to jestem ja. Aby dojść do tego, gdzie jestem dziś przeszłam długą drogę poznawania siebie.

Mogłabym więc tu powiedzieć, że jestem dziennikarką, trenerką kompetencji miękkich w dużej korporacji. Że projektuję procesy w zespołach i że jestem w trakcie facylitacji. Mogłabym powiedzieć, że od nastu lat pracuję w biznesie specjalizując się w zarządzaniu projektami, ludźmi, marketingiem i szeroko pojętą komunikacją. Mogłabym powiedzieć, że postawiłam od zera kilka marek, pracowałam w branżach, o których na początku nie miałam zielonego pojęcia. Mogłabym powiedzieć, że prowadzę swoją firmę, pracując na etacie. Mogłabym też powiedzieć, że moją największą pasją jest pisanie i rozwój własny. Mogłabym wymienić szkolenia, kursy i warsztaty, w których brałam udział. Ileś lat terapii, treningi czujności, uważności, pracy z ciałem.

Tylko to wszystko to są papierki, które niekoniecznie muszą być potwierdzeniem moich kompetencji, a i na pewno nie definiują w całości tego, kim jestem.


Jestem więc the stories of moi. Jestem moją historią i moim doświadczeniem. Tym, co przeżyłam i czego się do tej pory nauczyłam. Tworzę, kreuję, wymyślam. Stworzyłam autorski projekt, w którym łączę sztukę z biznesem, posługując się narzędziem pisania. Jestem artystką, inspiratorką i kreatorką. Ambasadorką pisania. Buduję swoją firmę. Obserwuję i dużo zastanawiam się nad sobą, życiem i światem. Piszę i opowiadam historie i wszystkim tym, dzielę się na łamach the stories of moi.

Oprócz wszystkich ról, w które na co dzień wchodzę, dziś z pełną odpowiedzialnością i po raz pierwszy chyba w swoim życiu, mogę powiedzieć, że przede wszystkim

Jestem Sobą. 

// the stories of moi

Scroll to Top